RSS
 

ROZDZIAŁ 30

10 maj

-Bym zapomniała – powiedziałam przerywając przyjemną ciszę. – Lodówka.. po ostatniej imprezie jest pusta, wypadałoby coś kupić -wzruszyłam ramionami obracając się na pięcie w kierunku sklepu spożywczego. – Zapiekanki, frytki, wędzone mięso? – spojrzałam na niego gdy staliśmy przy dużych zamrażalkach. – Wszystko? – nieśmiało przegryzł wargę a na jego twarzy pojawił się niekontrolowany uśmiech. – W porządku – odparłam i wsadziłam zakupy do kosza a następnie udaliśmy się do kasy, na szczęście kolejki nie było więc długo nie musieliśmy czekać. Ja zapłaciłam a Zayn pakował rzeczy. – Problem z kartą, wpisz jeszcze raz kod pin – powiedziała pani przy kasie, chwilowo zmieniłam temat i skierowałam się do chłopaka. – Idź już, dogonię Cię – palnęłam, ten zaczął się śmiać. No tak przecież on stracił pamięć, skąd ma wiedzieć gdzie ja mieszkam.

-Jeżeli chciałaś mi dopowiedzieć to Ci się udało – klepnął mnie w ramię gdy byliśmy już na zewnątrz.

-Czyli mam zrozumieć, że do końca życia będziesz mi już to wypominał? – spojrzałam na niego udając obrażoną a następnie dodałam . – Już jesteśmy –

Weszliśmy po schodach do góry, otworzyłam mieszkanie i wpuściłam go do środka.

Zdjęłam buty i zrzuciłam z siebie sweterek, a reklamówki zaniosłam do kuchni.

-Głodny? – krzyknęłam z kuchni wkładając frytki do zamrażalki a na stole położyłam dwie, średniej długości zapiekanki. W odpowiedzi na moje pytanie usłyszałam tylko -Yhym-, a więc rozpakowałam je z foli i załadowałam do mikrofali. W międzyczasie do kubków wlałam wodę smakową.

-Często tu przebywałem?- spytał Zayn rozglądający się po mieszkaniu.

-W sumie to tak, znaczy.. często imprezowaliśmy w moim domu z całą resztą. Przeważnie tutaj spędzaliśmy nasz wolny czas. Poczekaj coś Ci przyniosę. – wyszłam z salonu i udałam się do mojej sypialni. Wzięłam kilka rzeczy a po drodze wstąpiłam po zapiekanki. Z powrotem usiadłam koło chłopaka i podałam mu fotografie. Ten z uwagą się im wesoło przyglądał.

-To my – powiedział pod nosem a następnie spojrzał na mnie.

-Tak jak widzisz. Ty naprawdę nic nie pamiętasz? – przegryzłam wargę lecz cały czas patrzyłam mu w oczy.

-Wiesz, to nie jest tak jak Ci się wydaję. W mojej głowie jest wielki bałagan, który muszę ułożyć w jedną wielką całość, jak puzle. Nie potrafię sobie na razie przypomnieć, żadnych momentów z przeszłości, ale pamiętam dzień wypadku.

Tego dnia Liam zadzwonił do mnie, że lecimy nagrywać teledysk za parę dni co było tylko przykrywką całej sytuacji. Prawdę mówiąc wyjechać miałem od rodziny dopiero za trzy doby lecz ty miałaś urodziny i razem z Louisem to wszystko zaplanowaliśmy. Ten po mnie przyjechał by urządzić Ci wspaniałą lecz niedoszłą imprezę. Chcieliśmy Ci zrobić niespodziankę a teraz wszystko legło w gruzach. Przepraszam. – mówił Zayn. Kiedy skończył przybliżył się do mnie i mocno przytulił.

-Wszystkiego najlepszego – szepnął mi do ucha kiedy był już całkiem blisko.

-Nienawidzę urodzin, wierz mi. Może to dobrze, że nie doszło do tej hucznej zabawy? Naprawdę nie lubię tego święta, śpiewalibyście mi sto lat a później na siłę uświadamialibyście mnie jaka ja już jestem stara! – udawałam, że płaczę lecz szybko się rozweseliłam. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę i zjedliśmy zrobione przeze mnie zapiekanki.

-Dobra kolego, wystarczy tych pogaduszek, tym bardziej że potrzebujesz dużo snu. Także zaraz Ci przyniosę coś do przebrania a spać możesz tutaj tylko rozłóż sobie kanapę by było Ci wygodniej. Dobranoc – uśmiechnęłam się i wyszłam z pokoju.

Wzięłam szybki prysznic a następnie znalazłam się już w swoim łóżku. Położyłam się na lewym boku czekając aż sen przejmie nade mną władzę, lecz moje myśli nie dawały mi spokoju. Dotarło do mnie, że chłopacy jechali do mnie by wspólnie spędzić moje święto. Świetnie, jeszcze lepiej. Dziwnie żyłoby mi się ze świadomością, że nie dotarli. Została jeszcze jedna sprawa a właściwie dwie, mianowicie Louis i Zayn. Nie dość, że mój były chłopak jest przyjacielem faceta z którym się spotykam, to tamten jest w moim mieszkaniu i w ogóle mi to nie przeszkadza. W dodatku Malik prawdopodobnie nie pamięta, że byliśmy kiedyś razem i wydaję mi się,że lepiej gdyby się nie dowiedział, dopóki nie ułożę sobie wszystkiego. – W mojej głowie myśli się gryzły i nie dawały mi spokoju. Obracałam się z boku na bok by pomogło mi to jakoś w zaśnięciu. Było mi zimno i czułam się strasznie nie spokojna.

-Hej, śpisz? – powiedział pół szeptem, stojąc przy drzwiach. Przetarłam ręką oczy i chwyciłam do ręki telefon by sprawdzić godzinę. Zdałam sobie sprawę, że męczyłam się prawie trzy godziny z ułożeniem się do snu.

-Próbuję, ale jak widać nie zbyt dobrze mi to wychodzi. – odsunęłam kołdrę i zrobiłam mu miejsce od strony okna. A ten szybko znalazł się obok mnie.

-Milena, wszystko w porządku? Jesteś dość lodowata, a noc jest ciepła. – powiedział zdziwiony trzymając moją dłoń. Ocierając rękę o rękę by się ogrzać, wstałam i założyłam na siebie duży, rozciągnięty sweter a następnie udałam się z powrotem do łóżka. Zayn dokładnie mnie przykrył jak to się robi małemu dziecku a gdy skończył, to obiął mnie jedną ręką. Na całym ciele przeszły mnie ciarki, aż wydałam z siebie dziwny dźwięk i oparłam wygodnie głowę o jego bark.

-Mogę Cię o coś spytać? – poczułam jego wzrok na sobie i po chwili zastanowienia przytaknęłam głową.

-Wiem, że to nie moja sprawa, ale gdybym pamiętał to bym wiedział. Czy ty z Louisem jesteście ze sobą? – spytał niepewnie. Wiedziałam, wiedziałam, że mnie o to spyta a ja cały czas nie znałam odpowiedzi na to pytanie. Miałam ochotę zapaść się pod ziemie, tak bardzo chciałabym mu o tym nie mówić.

-Nie.. znaczy tak. Spotykamy się od niedawna. Lou to dobry chłopak. – próbowałam ogarnąć swoje zamieszanie do takiego stopnia by tego nie zauważył.

-Jak długo to trwa? -

- Od tego czasu kiedy wyjechałeś – powiedziałam bezmyślnie.

-Jeszcze jedno. – dodał wesoło. – Jak się poznaliśmy?

-Koncert. Przyjechałam z Lili na koncert, obecną dziewczyną Liama. Tam się poznaliśmy. Zeszliście ze sceny do fanów a kiedy byliście na równym poziomie z nami, te zaczęły się przepychać, tak by być jak najbliżej was. Tak się złożyło, że stałam obok Ciebie z tego względu,że miałam bilet VIP no i.. upadłam. Dziewczyny nie zważały na innych i napierały z całych sił by przedostać się i dotknąć któregoś z was. Totalna masówa. W pewnym momencie upadłam na ziemie i mi pomogłeś. Wydostaliśmy się z tej rzeźni wspólnie a następnie znaleźliśmy się za kulisami gdzie czekała już cała reszta naszej siódemki. A później to już totalny spontan. – urwałam a oczy same mi się zamykały. Usłyszałam jak Zayn się śmieję z tego co mówię. -Dobranoc- dodałam i oddaliłam się od niego kładąc się na samym brzegu łóżka. -Dobranoc- odpowiedzał.

 

Obudziłam się rano po długiej nocy. Powoli otworzyłam oczy i wróciłam do realnego życia. Po chwili zdałam sobie dopiero sprawę z tego, że mocno obejmuję idealny brzuch Zayna dwoma rękoma. Moja głowa spoczywała na jego klatce piersiowej słysząc dokładnie jego bicie serca. Było mi tak przyjemnie a wręcz wydawało mi się to normalne lecz po chwili się ocknęłam i odskoczyłam. -Przepraszam, nie wiem jak to się stało. – powiedziałam zaspana. Chwyciłam do ręki wodę mineralną leżącą koło łóżka i wzięłam dużego łyka.

-Nic się nie stało, spokojnie. Wiesz byłaś we mnie wtulona i trzymałaś dłońmi tak jakbyś zaraz miała mnie stracić, jakbym miał zaraz zniknąć. Czułem się taki ważny. – mówił patrząc mi w oczy. Chwilowo odsunęłam butelkę od ust i nerwowo zaczęłam się nią bawić.

-Ja.. ja po prostu Zayn tęskniłam za Tobą. Jesteś jedną z osób na których najbardziej mi zależy, tyle ze sobą przeżyliśmy, nie wiem co bym zrobiła gdybym Cię straciła.- moje oczy stawały się coraz bardziej szkliste lecz za wszelką cenę starałam się to ukryć.

- Już nie chodzi o sam wypadek. Twoja nie obecność była dla mnie wielkim, nieprzyjemnym doświadczeniem… Myślisz,że wróci Ci pamięć?- zapytałam kiedy Zayn tak czule mnie objął. On jest tylko moim przyjacielem, lecz nasza przyszłość już została zapisana. Teraz kiedy jest obok mnie, jest dla mnie tak cholernie ważny a Louis jest tylko tłem, lecz wiem, że gdy tylko się z nim spotkam znów poczuję, że jest on również cudowny i wtedy ich rolę się zamienią. Co ja wyprawiam? Nie powinnam tak pogrywać ze względu lojalności w obec Tomma. Czy do reszty oszalałam? To takie ciężkie.. jestem w totalnej rozsypce.

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii ROZDZIAŁY.♥

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. Anonim

    10 maja 2012 o 12:08

    PROSZĘ, NIECH ONA BĘDZIE ZNOWU Z ZAYNEM!!!!!!!!!!

     
  2. ~Susanne

    10 maja 2012 o 19:31

    Czekam na więcej! :))

     
  3. ~Zuza

    11 maja 2012 o 15:33

    Mila+Zayn ! :D
    świetnie się czyta Twoją historię , pisz dalej .:*

     
  4. ~annabethchase

    11 maja 2012 o 22:40

    genialne <3 kocham to <3

     
 

  • RSS