RSS
 

ROZDZIAŁ 31

13 maj

À pro po Louisa, sięgnęłam po telefon i wybrałam numer do niego. Przeczekałam dwa sygnały kiedy usłyszałam zaspany i uroczy głos, który próbuje wypowiedzieć coś w stylu ‚ Hi baby’ . Uśmiechnęłam się praktycznie sama do siebie a po chwili kontynuowałam rozmowę. Chłopak powiedział, że dzisiaj jedzie z Paulem do innego miasta, a więc wychodzi na to, że dziś sobie trochę odpocznę. Przeszłam do salonu i usiadłam na tapczanie.

-Zbieramy się, jedziemy do centrum. Musisz się jakoś wyglądać- skierowałam do Zayna, który bawił się kubkiem i oglądał w skupieniu telewizję.

-Tak mi się nie chcę.- przeciągnął się, a ja momentalnie wskazałam palcem w kierunku drzwi. Chłopak szybko się podniósł i posłusznie poszedł do łazienki się szykować. Czekałam dobre trzydzieści minut, by ten gamoń udostępnił wreszcie mi to miejsce. Oparłam się o ścianę monotonnie pukając w nią głową. – Boże, Zayn. Czy ty nie możesz już wyjść? Z Tobą gorzej niż z dziewczyną.- wypowiedziałam te słowa a ten stał już przede mną. Moje mimika twarzy przerodziła się w wielkie ‚wow’ a oczy nabrały blasku. Włosy miał idealnie postawione i wzmocnione lakierem, by nabrały idealnego efektu. Doszło do mnie, że wpatruję się tak bezczelnie lecz zobaczyłam duży uśmiech na jego twarzy. Od razu się otrząsnęłam i skierowałam do łazienki. Przemyłam twarz i zrobiłam make-up, czyli tradycyjny podkład i eye-liner. Dla odmiany, choć tego nigdy nie robię zostawiałam swoje naturalne loki.

-Gotowa?- spytał, stojąc przy wyjściu. Poprawiałam się ostatni raz przy lustrze i spojrzałam kątem oka na niego a następnie obróciłam się na pięcie.

-No chyba sobie żartujesz? Nie możesz tak wyjść na ulicę, jesteś gwiazdą.- szybko udałam się do mojej sypialni. Wzięłam potrzebne rzeczy z szuflady a następnie  wróciłam na przedpokój. Podeszłam do niego i założyłam mu białą czapkę, tak by nie zniszczyć mu fryzury i podałam do ręki czarne okulary. Z racji tego, że media totalnie szaleją z dociekliwością na mój temat, muszę też wkładać takie pierdoły na siebie. Ostatnio nawet przeczytałam o sobie artykuł.

Dotarliśmy na miejsce po dwudziestu minutach. Weszliśmy na początku do czterech sklepów, w których nic mnie nie zainteresowało. Mówiłam tylko ‚next, next, next baby’ kiedy Zayn przymierzał ciuchy, ale w kolejnych sklepach, kupiliśmy łącznie dziesięć bluzek, trzy pary spodni, plus czapki i okulary dla nas obu.

-Mrożona kawa- powiedziałam i pociągnęłam go za rękę do pobliskiej restauracji. Zamówiłam dwie na wynos i podałam jedną przyjacielowi. -Moja ulubiona- dodałam puszczając mu oczko. Usiedliśmy na ławce, kiedy poczułam wibracje mojego telefonu w torebce. Spojrzałam na wyświetlacz ‚Martin’.

/- Cześć! /- powiedziałam wesoło do słuchawki. /-pewnie, tak jak zawsze./ /-Super,do zobaczenia!/

Trzymałam jeszcze chwilę komórkę w ręce bezsensownie się jej przyglądając z uśmiechem na twarzy. Dopiero po chwili zwróciłam uwagę na Zayna i klepnęłam go w ramię.

-Chodźmy – wyszliśmy z centrum handlowego kierując się do mojego mieszkania.

 

Następnego dnia wstałam bez żadnych oporów co do mnie nie podobne i udałam się do kuchni zrobić nam śniadanie. Wyjęłam deskę, bułki i serek do posmarowania a na końcu wstawiłam wodę dla niego do herbaty a dla mnie do kawy na dobre rozpoczęcie dnia. Usiadłam na krześle, które dosunęłam do stołu i zaczęłam robić kanapki. Wydaję mi się, że humor mi dopisywał bo sobie podśpiewywałam pomimo mojego braku talentu.

-Dzień Dobry- usłyszałam zaspany głos. Spojrzałam w jego stronę i pokiwałam głową. Zayn chichotał się cichutko a ja zdezorientowana od razu zapytałam co go śmieszy.

-Niebiesko biała czapka w paski, szeroka bluzka, grube duże skarpetki i przepaski na rękach. – podszedł do mnie i przysunął sobie drugi, srebrny taboret.

-Tak, mam takie głupie zwyczaje, czyli chodzenie spać ubrana jak kosmitka. To z przyzwyczajenia, moi rodzice też się dziwili.- westchnęłam wzruszając ramionami, a on zabrał mi nóż i zajął moje miejsce w kuchni.

-Wiesz, przypomniało mi się.- mówiłam. -Zawsze kiedy robiliśmy imprezę, pouczałeś mnie co robię źle, kucharzyku. Nie dam sobie ręki uciąć ale chyba nasza jedna z pierwszych rozmów właśnie odbyła się przy robieniu jedzenia. Pamiętasz?- spytałam,lecz naszą rozmowę przerwał nam dzwonek do drzwi. – Otworzę wtrąciłam.- Podeszłam drzwi a następnie przekręciłam zamek. Przede mną stało dwóch dobrze zbudowanych, wysokich mężczyzn. Louis rozprostował ręce tak by mogła się przytulić na przywitanie. Podeszłam do niego i wtuliłam się do niego c a ten mnie pocałował.

-Cześć Harry!- krzyknęłam i dał mi symbolicznego całusa w policzek. Wpuściłam ich do środka i udaliśmy się do Zayna. Ci zaczęli ze sobą żywo rozmawiać a ja się przysłuchiwałam choć myślami byłam zupełnie gdzie indziej. Przenieśliśmy się do salonu i usiadłam koło Louisa, którego delikatnie bawiłam się włosami.

-Milena, jedziesz z nami wraz z Lili na koncert, za trzy dni,było by super.- mówił zafascynowany. Ucieszyłam się na tą propozycje, lecz na krótko.

- Nie mogę. Wyjeżdżam z miasta.. przepraszam.

___________________________

Dziękuję za miłe słowa, kiedy napisałam, że chciałam odejść

naprawdę mnie zmotywowały. Byłabym wdzięczna jeżeli skomentujesz ten rozdział,

bo podnosi mnie to na duchu i wtedy nie dostaje takich głupich myśli.xx

 
Komentarze (8)

Napisane przez w kategorii ROZDZIAŁY.♥

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~annabethchase

    13 maja 2012 o 08:01

    Rozdział jak zwykle zajebisty <3 Kocham to, jak i Ciebie <3

     
  2. ~klaudia

    13 maja 2012 o 09:45

    wyczekuję na kolejny oczywiście . :)
    Mila powinna być z Zaynem . : ))

     
  3. ~aaaaaaa

    13 maja 2012 o 15:18

    piszesz naprawdę zajebiście
    czekam na następnym :P

     
  4. ~koralovelove

    13 maja 2012 o 15:37

    ale jak to ona wyjeżdża z miasta .. ? nie pozwalam jej ! ona musi się opiekować Zayn’em …

     
  5. ~Oluśka ; p

    13 maja 2012 o 18:49

    < 33333 swietny ! < 3

     
  6. ~Natalia

    14 maja 2012 o 16:21

    Jesteś zajebista pisz dalej, nie mogę się doczekać następnego :)

     
  7. ~Alex.

    15 maja 2012 o 17:41

    Pisz dalej, nie przestawaj :) ja od dawna czytam Twój blog, jeden z moich ulubionych ♥

     
  8. ~ASDFGH

    22 maja 2012 o 21:55

    wszystkie przeczytałam w jeden dzień :3 cudne ! :D

     
 

  • RSS